Cześć, dzisiaj chcę wam opowiedzieć o niesamowitej metodzie tworzenia projektów, która zdobywa coraz większe uznanie na całym świecie, nazywa się Dragon Dreaming. Ale od początku. Zdobycie tej wiedzy nie było takie proste, bo musieliśmy przemierzyć pół świata, żeby w końcu móc podzielić się nią z Wami.  

Część pierwsza: początek drogi

Długa, ponad 30-godzinna podróż zaczęła się o zachodzie słońca. Nasz dzielny i nad podziw pojemny Volkswagen Caddy pochłonął grupę siedmiu odważnych entuzjastów i wyruszył w ciepłą letnią noc. Naszym celem była Hiszpania, a właściwie Madryt, gdzie jako uczestnicy programu Erasmus + mieliśmy szkolenia z metody Dragon Dreaming.

Mijała noc, za oknami samochodu przelatywały śpiące miasta, lasy i łąki, jeden za drugim zmieniały się drogowskazy w różnych językach, aż w końcu zaczęły do nas przemawiać po francusku. Jeszcze trochę i jesteśmy w Paryżu, gdzie robimy przystanek, żeby odpocząć.

Oczywiście nie mogliśmy przegapić okazji i nie zaliczyć najważniejszych zabytków miasta. Majestatyczna Katedra Notre Dame, wieża Eiffla, Łuk Triumfalny i Aleja Pól Elizejskich – podstawowy zestaw turysty, do którego dodaliśmy Muzeum Sztuki Współczesnej w Centre Georges Pompidou. Uwaga: jeśli macie w planach odwiedzić te muzeum, bądźcie gotowi przeznaczyć na to co najmniej 5 godzin, inaczej będziecie musieli przebiegać obok obrazów Jacksona Pollocka lub Františka Kupki bez możliwości zatrzymać się i zastanowić nad wiecznym pytaniem: „Co chciał nam przekazać autor swoją twórczością?”

Wypoczęci i nasyceni pizzą, wiedzą i nowymi doświadczeniami, ruszyliśmy w dalszą drogę. Tu musi paść uwaga numer 2: nigdy, słyszycie, nigdy nie zapominajcie sprawdzić, czy poprawnie zaznaczyliście pinezką miejsce waszego parkingu! Oczywiście jeśli nie macie ochoty bliżej zbadać mniej uroczych zakątków paryskich dzielnic w poszukiwaniu waszego auta. W innym przypadku możemy podzielić się doświadczeniem, bo jednak mają te boczne uliczki swój urok 😉

Część druga: co wspólnego mają filozofia Australijskich aborygienów i zarządzanie projektami?

Nowy dzień – nowe doświadczenia. Madryt zaskoczył nas ilością pięknych parków, z których jeden powstał na miejscu byłego skrzyżowania autostrad, niezwykłą architekturą, a do tego umiejętnością swoich mieszkańców parkowania w najbardziej nieoczekiwanych miejscach, jak na przykład rondo lub pas dla ruchu pod samą sygnalizacją świetlną. Wtedy już zrozumieliśmy, że motto tego miasta brzmi: – „Nie ma rzeczy niemożliwych!”

Po spotkaniu z Beatriz, naszą prowadzącą, lektorką i tłumaczem na czas naszego pobytu, zaczął się tydzień intensywnych szkoleń. Więc od tej chwili opowiadam poważnie J

Zajęcia rozpoczęły się od zapoznania z metodą Dragon Dreaming. To sposób grupowego marzenia, planowania i realizacji projektów, niezwykle kreatywny i zespołowy proces, który pozwala na rozwijanie projektów zgodnie z filozofią zrównoważonego rozwoju i harmonii społecznej.

Metoda została stworzona około 1990 roku przez Australijczyka Johna Crofta i jego żonę Vivienne Elantę w oparciu o kulturę i duchowość australijskich Aborygenów i innych rdzennych społeczności, a jej nazwa nawiązuje do mitycznego aborygeńskiego Węża Stwórcy Świata. Wąż lub też Smok (Dragon), jako mitologiczne stworzenie, symbolizuje siłę, mądrość i moc, reprezentuje też nasze lęki oraz siłę potrzebną, by je przezwyciężyć, odważyć się spełnić własne marzenia i dobrać się do skarbu z korzyścią dla siebie, dla społeczności i całej planety. Z kolei Sen (Dreaming) – to czas kreacji, to nasze cele i marzenia, które pragniemy spełnić. Dragon Dreaming łączy te dwie idee z współczesnymi narzędziami projektowania, wiedzą ekologiczną i systemową, stając się niezwykłą siłą transformacji.

Metoda Dragon Dreaming składa się z czterech etapów

  1. marzenie (śnienie);
  2. planowanie;
  3. działanie (realizacja);
  4. celebrowanie (świętowanie).

Każdy z tych etapów ma swoje specyficzne cele oraz narzędzia i pełni istotną rolę w procesie tworzenia projektu, a ich harmonijne połączenie prowadzi do spełnienia marzeń i osiągnięcia sukcesu. Ważnym aspektem metody Dragon Dreaming jest również promowanie zrównoważonego rozwoju i dbałość o społeczność oraz środowisko naturalne. Metoda ta zachęca do uwzględnienia aspektów ekologicznych i społecznych w projektach, co przyczynia się do budowania trwałych i odpowiedzialnych inicjatyw. Dodatkowo, metoda Dragon Dreaming stawia duży nacisk na rozwijanie umiejętności komunikacji, empatii i współpracy, co sprzyja budowaniu harmonijnych i efektywnych relacji między uczestnikami projektu.

Ogólnie można to opisać jako trzy zasady „zwycięstwa” (z ang. WIN-WIN-WIN):

  1. Projekt musi wspierać rozwój człowieka;
  2. Projekt musi wzmacniac spółeczność, częścią której jesteśmy;
  3. Projekt musi służyć dla Ziemi – czyli służyć regeneracji, dobrobytu i rozkwitu wszystkich form istnienia na planecie.

W trakcie szkoleń mieliśmy okazję przejść przez każdy z wyżej wymienionych etapów, przy czym każdy z nich był prowadzony w sposób praktyczny i interaktywny.

W pierwszym etapie, etapie Marzenia, sięgamy głęboko do naszych pragnień i wizji. Tutaj nie ma miejsca na ograniczenia. Dragon Dreaming zachęca nas do wielkich marzeń i wizjonerskiego myślenia. To czas na wyobrażanie sobie przyszłości, w której nasze projekty stają się rzeczywistością. W tej fazie ważne jest także uwzględnienie wartości społecznych i ekologicznych, aby nasze projekty miały pozytywny wpływ na świat. Trzeba jednak pamiętać, że 90% naszych marzeń pozostaje zablokowane na tym pierwszym etapie Śnienia/Marzenia, więc ważnym jest ten moment dzielenia się marzeniami z innymi ludźmi i stworzenia zespołu, który pomoże w ich realizacji.

Każdy z nas mógł wyrazić swoje pomysły i cele, a następnie wspólnie wybraliśmy najważniejsze, które chcielibyśmy zrealizować. Ten etap pozwolił nam nie tylko uściślić cel projektu, ale również zintegrować się jako grupa i dowiedzieć się więcej o naszych indywidualnych motywacjach (o ile to jeszcze nie było zrobione w drodze do Madrytu, pamiętajcie o 30 godzinach razem w samochodzie XD).

Po marzeniach przychodzi czas na fazę Planowania, i tu stanęliśmy przed wyzwaniem przekształcenia naszych wizji w konkretne cele i strategie.

Dobrym narzędziem w tym momencie jest tak zwane tworzenie celów SMART. Faza planowania, w której określamy cele SMART, jest fazą bardziej racjonalną i przyziemną, dlatego też nasze cele muszą być konkretne, mierzalne, osiągalne, realistyczne i określone w czasie (z ang. Specific, Measurable, Achievable, Realistic and Time bound = SMART). W tym momencie powstał nasz szczegółowy plan działania, przemyśleliśmy cele, jak i środki niezbędne do ich osiągnięcia. Ta faza bardzo dobrze podkreśla znaczenie współpracy i dialogu, a tworzenie zespołu, dzielenie się pomysłami i słuchanie różnych perspektyw jest tu kluczowe dla osiągnięcia sukcesu.

Nasz plan musimy uporządkować. W Dragon Dreamingu ten plan przyjmuje postać Wodospadu Planowania, z prądem którego będziemy podążali podczas realizacji. Na początku należy stworzyć makietę u góry której znajdować się będzie punkt rozpoczynający, a u dołu punkt kończący nasz projekt. Drogę od startu do mety dzielimy na poszczególne etapy: Śnienia, Planowania, Działania oraz Celebracji. Każdy z tych etapów ma, jak to we fraktalu, także swoje obszary: Śnienie – Świadomość, Motywację i Informacje, Planowanie – Alternatywy, Strategię i Pilotaż, Działanie – Implementację, Zarządzanie i Monitoring a Celebracja – Umiejętności, Rezultaty i Mądrość. Każdy z naszych celów SMART przyporządkowaliśmy do odpowiedniego naszym zdaniem obszaru i umieściliśmy na makiecie w postaci kółek, mając na uwadze, czy cel ten jest bardziej jednostkowy (lewa strona makiety) czy środowiskowy (prawa strona). Następnie połączyliśmy liniami cele, między którymi zauważyliśmy przepływ energii – które są ze sobą w jakoś sposób związane. Zadecydowaliśmy także, które cele wiążą się z początkiem, a które z zakończeniem działania. Dzięki temu, powstał wodospad naszych ścieżek prowadzący od góry, początku naszego działania, w dół ku jego zakończeniu. Ostatnim etapem była deklaracja, w których działaniach chcemy wziąć udział – jako mistrzowie, którzy nie realizują zadania, lecz mają o nim dużą wiedzę i doświadczenie, którymi mogą dzielić się z zespołem, jako entuzjaści, który chętnie wezmą odpowiedzialność za wykonanie zadania czy też jako uczniowie, którzy nie mają odpowiedniej wiedzy lub umiejętności, ale chętnie je nabędą pomagając w realizacji. Ważne, by każde zadanie miało przynajmniej jedną osobę odpowiedzialną za realizację i mistrza lub ucznia, który będzie jej wsparciem

Kiedy już określiliśmy swój plan, nadszedł czas na fazę Realizacji czy Działania. To najbardziej skomplikowany krok, ponieważ musimy wdrażać, zarządzać, administrować i kontrolować wszystko to, o czym marzyliśmy i co zaplanowaliśmy. Dragon Dreaming kładzie duży nacisk na otwartość na zmiany i elastyczność w tym procesie. Zamiast się upierać przy sztywnym planie, uczymy się dostosowywać do nowych okoliczności i wykorzystywać pojawiające się możliwości. W tej fazie ważne jest również celebrowanie małych sukcesów i nauka na porażkach, które stanowią nieodłączną część procesu twórczego.

Stworzony na etapie planowania Wodospad może być pomocny w monitorowaniu Realizacji. Możemy odnotowywać na nim jaka część każdego z zadań została już wykonana i sprawdzać, czy każde z zadań ma wystarczająco wiele zasobów ludzkich do jego realizacji. Dzięki niemu będziemy wiedzieli, czy podążamy dobrą drogą i jak wiele (lub niewiele) dzieli nas od zrealizowania naszego projektu.

Ostatnia, ale nie mniej istotna, jest faza Celebracji. To moment, w którym  świętujemy nasze osiągnięcia i dzielimy się nimi z innymi, ale również to czas na refleksję nad tym, czego się nauczyliśmy i jak możemy wykorzystać tę wiedzę w przyszłych projektach. Uczestniczyliśmy w ceremonii, w której dziękowaliśmy sobie nawzajem za wkład i wsparcie, które otrzymaliśmy w trakcie realizacji projektu, i powiem wam, że to było niesamowite przeżycie, wszyscy mieli wzruszenie w oczach.

Ale stójcie, opowiadając o samej metodzie nic nie powiedziałam o projekcie, który dzięki niej udało nam się stworzyć! Był to projekt przestrzeni artystycznej, gdzie twórcy i artyści mogą się spotykać, inspirować i rozwijać swoje pasje. Nasza przestrzeń artystyczna miała oferować bibliotekę, pracownie, przestrzenie do współpracy, a nawet kawiarnię i wypożyczalnię materiałów artystycznych. Byliśmy dumni z tego, co udało nam się osiągnąć dzięki wspólnemu wysiłkowi i kreatywności.

Podsumowując, niezależnie od tego, czy pracujemy w zespołach projektowych jako trenerzy, edukatorzy, koordynatorzy, managerowie czy facylitatorzy, czy też prowadzimy zupełnie inną działalność, Dragon Dreaming może może stać się naszym niezastąpionym narzędziem w zarządzaniu zespołami i projektami. Dzięki tej metodzie możemy rozwijać umiejętności w obszarze komunikacji, kreatywności, współpracy i elastyczności. To także doskonała okazja, aby pogłębiać swoją wiedzę o kulturach Aborygenów i docenić ich mądrość w kontekście nowoczesnego świata.

Część trzecia: powrót do domu

Niestety, czas spędzony na szkoleniach minął zbyt szybko, a my musieliśmy wracać do naszego codziennego życia. Powrót do domu był pełen refleksji i nowych inspiracji (i powiem wam, że mieliśmy na to wystarczająco dużo czasu, ponieważ przed nami były kolejne 30 godzin jazdy).

Cała nasza podróż z Erazmus+ do Hiszpanii na szkolenia z metody Dragon Dreaming była niesamowitym doświadczeniem, które na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Wspólnie przeszliśmy przez fascynujące etapy tworzenia projektu, odkryliśmy nasze marzenia i cele, pracowaliśmy w grupie i celebrowaliśmy nasze osiągnięcia. Dzięki metodzie Dragon Dreaming udało nam się stworzyć projekt przestrzeni artystycznej, która będzie miejscem dla twórców i artystów, otwartym na inspirację i współpracę.

Więc nie czekajcie dłużej! Wejdźcie w świat Dragon Dreamingu i zaczynajcie tworzyć projekty, które spełnią wasze najskrytsze marzenia. Smok czeka na was, a wasze marzenia tylko czekają, aby stały się rzeczywistością.

Autorka: Viktoryia Paulyk