Cześć wszystkim, lub jak mówią w mieście, które gościnnie przyjęło nas pod czas ostatniego wyjazdu: ciao, ragazzi! Tak, tym razem byliśmy w samym sercu Północnych Włoch, w otoczonym Alpami malowniczym Turynie. W porównaniu z przygodami z poprzednich wyjazdów, droga do tej perły Piemontu była jak “cud, miód i orzeszki”. Żadnego zgubionego lub odholowanego samochodu, żadnych ulew i burz, krótka (tylko 19 godzin i 33 minuty w samochodzie) droga przez piękne krajobrazy. Po przyjeździe do Turynu mieliśmy prawie cały dzień żeby się rozejrzeć dookoła, odpocząć i złapać włoskie flow przed tym jak mieliśmy zanurzyć się w intensywny kurs związany z pracą z osobami dorosłymi za pomocą filmu.

Kilka odkryć pierwszego dnia:

Podczas podróży do Włoch wielu z nas z pewnością marzy o delektowaniu się smacznym jedzeniem, które serwowane będzie na każdym rogu ulicy i o każdej porze dnia. Niestety jednak, rzeczywistość bywa inna. Włoskie restauracje przestrzegają rygorystycznych godzin otwarcia i zamknięcia. Obiad je się tu w godzinach ok. 12:30-14:30, a kolację po 19. Oczywiście, wzdłuż ścieżek turystycznych da się znaleźć restauracje, które będą oferować posiłki w ciągu całego dnia, ale najczęściej to będzie standardowy fast food, który może zaskoczyć obecnością burgera obok tradycyjnego makaronu i frytek. Bierzcie pod uwagę włoskie tradycje, a na pewno znajdziecie rzeczywiście dobre miejsce na obiad.

Włoska pizza NAPRAWDĘ jest kosmicznie dobra. I tak, w menu też jest pizza z ananasem, w tym momencie najbardziej wrażliwi czytający już mogą zaczynać tracić przytomność.

Kawa. Kawiarnie, gdzie aromatyczne espresso miesza się z rozmowami przechodniów, stanowią istotną część życia tego miasta. Jak powiedział Andrea, nasz włoski „opiekun” i trener w jednym, w Turynie ciężko znaleźć miejsce z niedobrą kawą. Nawet najgorsza knajpa w mieście będzie miała kawę zrobioną idealnie, bo co jak co, ale kawa jest święta 🙂

Turyn jest pięknym miastem o absolutnie szalonych zasadach ruchu drogowego (a raczej ich braku). Wiele osób jeździ „na czuja”, parkuje się dosłownie gdzie się da, a żeby przejść przez drogę, pieszy musi nie tylko zacząć ruch przez przejście. Jak pieszy będzie stał na brzegu, nikt w życiu się nie zatrzyma. By przejść musi „złapać kontakt wzrokowy” z kierowcą pojazdu, żeby się upewnić, że jest zauważony i że zostanie przepuszczony. Przez cały czas musi uważać na każdego z kierowców, bo nigdy nie wiadomo, jak to jest z tym kontaktem wzrokowym. Zbyt wiele niewiadomych zawiera to równanie, więc w końcu piesi też biegają jak chcą i gdzie chcą, nawet na czerwonym. Musisz po prostu wyluzować, wpuścić ducha Turynu do siebie i właczyć się do tego biegu życia. 

We Włoszech w listopadzie jednak nie jest zbyt gorąco wiec zimowe kurtki, a nawet futra, nam się przydały.

Włosi maja piękną tradycję uniwersytecką podczas obrony prac magisterskich jak i licencjackich. Byliśmy tego świadkami. Zaprasza się na świętowanie po obronie rodzinę, przyjaciół, znajomych ze studiów i jako świeżo upieczony absolwent otrzymuje tradycyjny wieniec laurowy. Wieniec zazwyczaj ozdobiony czerwoną wstążką. Niektórzy decydują się nosić ten honorowy wieniec na głowie przez resztę dnia i takich osób widzieliśmy mnóstwo w ciągu tygodnia.

Pierwszy dzień zajęć i podstawy robienia filmów.

Czy możecie choćby w przybliżeniu określić, ile wideo różnego rodzaju oglądacie w ciągu dnia? To było jedno z pytań otwierających szkolenie. Film jest stałą częścią naszego życia codziennego, praktycznie wszyscy oglądają filmy i seriale, wielu z nas korzysta z kursów online, lekcji lub tutoriali. Codziennie mniej lub bardziej skutecznie atakuje nas swoimi propozycjami wideo reklama. Filmy wywołują w nas wiele emocji. Poza tym pomagają się uczyć albo sprzedają nam rzeczy, usługi, idee lub ideologię i mogą być też przyczynkiem do szkolenia. Dlatego tematem naszego wyjazdu tym razem została właśnie praca z osobami dorosłymi za pomocą filmu.

Pierwszy dzień naszego szkolenia był dniem zapoznawczym zarówno ze sobą jak i wstępnym zapoznaniem z tematyką szkolenia.

Jak już wspomnieliśmy, filmy mogą być rozrywkowe, reklamowe, edukacyjne, propagandowe lub nawet terapeutyczne. Aby móc zrealizować wybrany cel, potrzebujemy starannie dobranych narzędzia, nagranie „gadającej głowy” już nie wystarczy.
Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to mało odkrywcze, to każdy kto miał doświadczenia nagrywania materiałów bez schematu przygotowania wie, jak dużo materiału powstaje, a jak mało jest się w stanie z niego później wykorzystać. Dlatego krok po kroku został nam wyłożony proces tworzenia filmu.

Film w 10 krokach:

  1. Pomysł i Koncepcja:
    Zaczynamy od pomysłu na film. To może być emocja, sytuacja, postać, czy też konkretny temat. Rozwijamy tę koncepcję i określamy główne przesłanie i cel filmu. I tu pojawiło się nam pojęcie archetypu w filmie, który jest pomocny szczególnie na pierwszym etapie czyli pomysłu i koncepcji oraz drugim czyli scenariusza o czym szerzej w dalszej części artykułu.
  2. Scenariusz:
    Przechodzimy do spisania pomysłów w formie scenariusza. Opisujemy dialogi, akcję, postacie i strukturę opowieści i tworzymy konspekt, który stanowi ramy dla naszej narracji.
  3. Storyboard:
    Na podstawie scenariusza tworzymy story board, czyli ilustracyjną mapę filmu. Rysujemy klatki, przedstawiające kluczowe ujęcia. To narzędzie pomoże w zrozumieniu struktury filmu i planowaniu kolejnych kroków. Do tej części poznaliśmy narzędzie w postaci planowana na ścianie.
  4. Planowanie produkcji:
    Określamy budżet i zasoby potrzebne do produkcji. Rozważamy lokalizacje i potrzebny sprzęt, tworzymy plan zdjęciowy, określający harmonogram nagrywania i inne szczegóły.
  5. Casting i Wybór Aktorów:
    Jeśli film zawiera postacie, wybieramy odpowiednich aktorów do odegrania ról.
  6. Przygotowanie Zespołu Technicznego:
    Wybieramy reżysera, operatora kamery, reżysera dźwięku i innych kluczowych członków zespołu technicznego.
  7. Rekwizyty i Scenografia:
    Przygotowujemy niezbędne rekwizyty i scenografię zgodnie z wymaganiami scenariusza, upewniamy się, że otoczenie współgra z wizją filmu.
  8. Nagrywanie:
    Przechodzimy do fazy nagrywania. Zespoły filmowe pracują według wcześniej ustalonego planu, reżyser kieruje aktorami, a operator dba o obraz.
  9. Montaż:
    Zbieramy nagrane materiały i przechodzimy do etapu montażu, układamy ujęcia, dodajemy dźwięk, efekty specjalne, tworzymy płynną narrację.
  10. Postprodukcja:
    Dodajemy efekty specjalne, korygujemy kolory, dostosowujemy dźwięk i przechodzimy do etapu finalnego szlifu i przygotowywania.


W ramach refleksji po szkoleniu warto dodać jeszcze kilka punktów od siebie. Nie rozmawialiśmy o nich na szkoleniach, ale właśnie one są tą taśmą, którą zrywamy na końcu naszego biegu:

  1. Dystrybucja:
    Decydujemy o formie dystrybucji filmu – czy to media społecznościowe, strony internetowe, platformy streamingowe, czy być może nawet festiwale, czemu nie. Promujemy film, tworzymy kampanie marketingowe.
  2. Premiera i Odbiór:
    Film jest gotów do premiery. Obserwujemy odbiór widzów i zbieramy opinie i reakcje, co pozwoli na dalszy rozwój umiejętności i planowanie przyszłych projektów.


Wracając do archetypu – archetyp jest to fundament filmu, który odkryliśmy, choć świetnie go znaliśmy.

Żeby nasz pomysł, a co za tym idzie scenariusz, nie był chaotyczny a film logicznie się rozwijał od początku do końca, musimy pamiętać o fundamencie, na którym się buduje scenariusz. Takim fundamentem są archetypy sytuacji lub motywów oraz archetypy postaci, które przewijają się przez różne kultury i epoki.  Są ich dwa podstawowe rodzaje archetypów sytuacji lub motywów: „Quest” (rozumiane jako poszukiwanie) oraz „Rebirth” (odrodzenie) i tu archetypy odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu narracji.

Archetyp Qest

W filmie typu “Quest” główny bohater wyrusza w podróż, nie koniecznie fizyczną, ale mającą na celu osiągnięcie konkretnego celu lub np. zdobycie wiedzy. Ten archetyp często obejmuje etapy rozwoju postaci, wyzwania do pokonania i ostateczne triumfy, co nadaje filmowi dynamiczną strukturę. Bohater sam jest siłą decydującą, to on dokonuje wyborów i jest źródłem wszystkich zmian.

Archetyp Rebirth

W przypadku filmu “Rebirth” archetyp ten koncentruje się na transformacji lub przejściu bohatera przez istotne doświadczenia, które prowadzą do głębokiej zmiany. Narracja skupia się na procesie regeneracji lub odrodzenia bohatera. Proces ten może obejmować zarówno aspekty psychiczne jak i fizyczne. Tu na bohatera wpływają siły zewnętrzne, coś się wydarza mimo jego woli i bohater jest zmuszony do zmian pod wpływem czegoś lub kogoś innego.

Obydwa archetypy stanowią potężne narzędzia dla scenarzystów, umożliwiając im tworzenie spójnych i pełnych znaczenia opowieści filmowych, które rezonują z widzami na poziomie uniwersalnych ludzkich doświadczeń.

Archetypy postaci. Temu zagadnieniu nie poświęcaliśmy zbyt wiele czasu. Jednak, któż z nas nie dostrzega w filmach archetypów mentora, antagonisty czy sprzymierzeńca. Warto poszukać tych archetypów zanim zacznie się pracę.  

Dlaczego ważne są archetypy? Dlatego, że już są pewną częścią zrozumianą przez odbiorców, do której są przyzwyczajeni, nie trzeba tłumaczyć czegoś co już jest ramą dla filmu. Ponadto, pracując z innymi możliwe jest wykorzystanie tych archetypów, by szybko uczestnicy zrozumieli język filmu a także weszli w proces już z pewną wiedzą, którą odbierają praktycznie codziennie.


Planowanie na ścianie, czyli narzędzie do Story Board

Proste narzędzie w postaci zadania, w którym za pomocą 7-9 zdjęć uczestnicy mają opowiedzieć historię z wykorzystaniem różnych planów filmowych. Jest to o tyle istotne, że już podczas wykorzystania tego narzędzia zadajemy sobie pytanie co chcemy pokazać i jak, oraz co nam powiedzą kadry bez słów. Jak przedstawić to tak, by ta prosta forma była zrozumiała.  Wydrukowanie i wywieszenie zdjęć ułożonych w kolejności na ścianie, a następnie poddanie pod dyskusję czy jest to zrozumiałe, daje dużą pomoc w planowaniu nagrań, a także co nie mniej istotne może również posłużyć jak zobrazowanie „wstępnego” montażu. Przekładanie czy usuwanie zdjęć ze ściany daje wstępny obraz filmu. By opowieść była bardziej zrozumiała warto wykorzystać podstawowe plany do ich wykonania:

  • Plan totalny – to ogólny obraz pokazujący topogfię przestrzeni akcji, a ludzka postać jest w nim niewielka, używany do ogólnego zarysowania miejsca akcji oraz prezentacji pleneru.
  • Plan ogólny – pełny obraz miejsca akcji i przekazanie ogólnych informacji o miejscu, w którym znajduje się bohater. Jego sylwetka jest zauważalna, ale nie najważniejsza.
  • Plan pełny – wycinek planu ogólnego. Cała sylwetka bohatera pokazana jest „od stóp do głów” jednak można dostrzec też część dekoracji.
  • Plan amerykański – to wycinek planu pełnego. Bohater jest pokazany od kolan w górę i odgrywa rolę dominującą w kadrze. Najczęściej stosuje się ten plan do ukazania zachowań bohaterów.
  • Plan średni – to plan między amerykańskim, a bliskim. Bohater widoczny od pasa w górę tak by widz mógł odczytać mimikę bohatera, tło zaś odgrywa rolę drugoplanową.
  • Plan bliski (półzbliżenie) – plan służy do portretowania bohaterów, od popiersia w górę.
  • Zbliżenie – twarz bohatera lub przedmiot istotny dla akcji jest widoczny z bliska, zajmuje większą lub całą część kadru.
  • Detal – plan szczegółu bohatera np. kadr oczu lub ust bohatera, celem skupienie uwagi na danym elemencie.
  • Makrodetal – ukazanie wycinka, który jest niedostrzegalny gołym okiem w rzeczywistości np. włos stający dęba.

No to co my robiliśmy przez pozostały tydzień?

Naszym zadaniem było w ciągu tygodnia nagrać i zmontować film na wybrany przez nas temat i powiem wam że to było niesamowicie angażujące doświadczenie.

Do naszego filmu wybraliśmy archetyp Odrodzenia. To była historia pracownika, który nagle został zwolniony przez pracodawcę (i to jest ta siła zewnętrzna, która działa mimo woli bohatera, po prostu zdarza się z nim), rozbity życiem i zdeprawowany, walczący o dzień jutrzejszy. Ale w końcu, za pomocą przypadkowo spotkanych znajomych, znajduje sposób na zmianę swojego życia i osiąga sukces.

Casting był łatwy: wszystkie role w filmie graliśmy my. Tu mi się prosi mem w stylu „Nie musisz walczyć o rolę w filmie, jeśli Ty sam jesteś reżyserem i scenarzystą tego filmu” XD. Reżyserem był Andrea, operatorem ten, kto miał lepszą kamerę i więcej pamięci w telefonie, a dźwięk zignorowaliśmy, ponieważ uznaliśmy, że nasz film będzie tak dobry, że wszystko będzie jasne bez słów. Pozostałym zespołem technicznym też był Andrea XD.

Od czego zaczęliśmy?

Zrobiliśmy storyboard, rozplanowaliśmy wszystkie kadry, a nawet wzięliśmy nagranie części filmu za zadanie domowe. Nasi sąsiedzi, z domu gdzie wynajęliśmy apartament, pewnie byli zaskoczeni widokiem szalonych obcokrajowców, biegających w nocy z kamerą po podwórku: „A teraz zrób smutny wygląd! Akcja! Wróć, przejdź się jeszcze raz! O, teraz jest dobrze” itp

Oczywiście nie zapominaliśmy o przerwach na kawę i tradycyjne włoskie obiady w odpowiedniej godzinie i śmiało polecamy trapizzino, czyli włoską pizzę-kanapkę i arancini –  kulki ryżowe z jajkiem i parmezanem, nadziewane mozzarellą z boczkiem i bazylią, smażone na oleju roślinnym.

Ale wrócimy do naszego wideo. Przy nagrywaniu trzeba pamiętać o kompozycji w kadrze, o spójności wszystkich elementów. Jeśli kierownik podaje wypowiedzenie pracownikowi prawą ręką i obraca arkusz, to w ujęciu, nagranym z innej strony i pod innym kątem też musimy widzieć, jak wypowiedzenie podaje tą samą ręką i tym samym ruchem, a w trakcie pracy bardzo łatwo zapomnieć o tym. Później na YouTube można znaleźć coś w stylu „10 najśmieszniejszych błędów w filmie „Piraci z Karaibów”, gdzie w kadrze widać telefon lub operatora w dżinsach. Bądźcie uważni!

W końcu film został nagrany i zmontowany, odbyła się premiera, po której reżyser i główny aktor otrzymali Oskary, a my poszliśmy zbierać walizki, pakować prezenty, upominki i parmezan do samochodu. Tydzień szkoleń jak zawsze za szybko minął, a na nas czekała długa droga do domu.

Autorzy: Viktoryia Paulyk, Karol Paszkowski